Samorządowcy wzywają do odwagi: zniesienie dwukadencyjności kluczem do lepszej demokracji lokalnej!

W ostatnich tygodniach pojawiła się burzliwa dyskusja wokół kwestii dwukadencyjności w polskich samorządach. Propozycja jej zniesienia, złożona przez grupę posłów PSL, wywołała mieszane reakcje zarówno wśród włodarzy gmin, jak i mieszkańców. Warto przyjrzeć się bliżej temu, jak ta zmiana mogłaby wpłynąć na lokalne społeczności i ich liderów.
Kontekst projektu
PSL złożyło projekt ustawy w Sejmie, który zakłada zniesienie dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. Obecne przepisy, obowiązujące od 2018 roku, pozwalają na pełnienie tych funkcji przez maksymalnie dwie kadencje, przy czym każda z nich trwa pięć lat. Dodatkowo projekt PSL przewiduje usunięcie zakazu kandydowania równocześnie na stanowisko wójta i członka rady powiatu lub sejmiku wojewódzkiego.
Argumenty za zniesieniem ograniczeń
Zwolennicy projektu, w tym wielu obecnych wójtów i burmistrzów, podkreślają, że dwukadencyjność ogranicza możliwości wyborcze mieszkańców i eliminuje doświadczonych liderów. Michał Pyrzyk, poseł zaangażowany w projekt, wskazuje, że takie ograniczenia mogą prowadzić do myślenia krótkoterminowego i skupiania się na szybkich korzyściach zamiast długofalowych planów rozwoju.
Głos mieszkańców
Jednakże społeczne konsultacje dotyczące projektu ujawniły znaczący opór wobec planowanych zmian. Aż 79% uczestników wyraziło sprzeciw wobec zniesienia dwukadencyjności. Wśród argumentów przeciwko zniesieniu ograniczeń pojawiły się obawy o utrwalanie lokalnych układów i brak rotacji na stanowiskach.
Konsekwencje dla lokalnych włodarzy
Zniesienie dwukadencyjności miałoby szczególny wpływ na samorządy w powiecie konińskim. Obecne przepisy oznaczają, że po zakończeniu tej kadencji aż dwunastu z obecnych włodarzy nie mogłoby ponownie ubiegać się o swoje stanowiska. Wśród nich rekordzistą jest wójt Wierzbinka Paweł Szczepankiewicz, który pełni swoją funkcję już od dziewiętnastu lat.
Różnorodność opinii wśród włodarzy
Podczas rozmów z wójtami i burmistrzami z powiatu konińskiego widoczne było poparcie dla zniesienia ograniczeń kadencyjnych. Wielu z nich argumentuje, że to mieszkańcy powinni mieć pełną swobodę decydowania, kto będzie ich reprezentował, bez narzuconych przez prawo ograniczeń. Włodarze z Grodźca, Kleczewa czy Kazimierza Biskupiego podkreślają, że obecne przepisy ograniczają ich prawa wyborcze.
Dyskusja na temat dwukadencyjności jest złożona i wzbudza emocje po obu stronach. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie miała dalekosiężne konsekwencje dla funkcjonowania polskiego samorządu i jego przyszłości.