Zamek w Gosławicach

Zamek w Gosławicach, położony nad spokojną taflą Jeziora Gosławskiego na obrzeżach Konina, łączy w sobie atmosferę późnośredniowiecznej rezydencji rycerskiej z klimatem dobrze prowadzonego muzeum regionalnego. Spacer między cegłanymi murami, z których część przetrwała potop szwedzki i późniejsze przebudowy, daje wyraźne poczucie obcowania z miejscem, które wielokrotnie zmieniało funkcje – od prywatnej siedziby biskupiej, przez zaniedbaną ruinę, po nowoczesną placówkę muzealną dokumentującą dzieje ziemi konińskiej.

Wrażenie robi nie tylko sam zamek, z dwoma równoległymi skrzydłami otaczającymi niewielki dziedziniec, ale też cały kompleks – z parkiem, skansenem, dworkiem oraz widokiem na jezioro, który świetnie domyka opowieść o tym fragmencie Wielkopolski. Z bliska zamek okazuje się miejscem bardzo „do przejścia”: da się tu spokojnie spędzić kilka godzin, przechodząc od ekspozycji archeologicznej, przez historię Konina, po skansen z wiatrakami i maszynami górniczymi, a jednocześnie cały czas pozostaje się w zasięgu cegieł, które pamiętają początki XV wieku.

Położenie i pierwsze wrażenia

Zamek stoi w dzielnicy Gosławice, w północno‑wschodniej części Konina, tuż przy południowo‑wschodnim brzegu Jeziora Gosławskiego. Sam dojazd prowadzi przez spokojne, nieco sennie wyglądające okolice, aż nagle za drzewami wyłaniają się ceglane mury i charakterystyczna bryła dwóch równoległych budynków zamkowych, połączonych niższym skrzydłem.

Od strony wejścia uwagę przyciąga wysoki mur obronny z zachowanymi blankami i otworami strzelniczymi, które nadają całości bardziej obronny niż pałacowy charakter. Wrażenie jest inne niż w przypadku wielu wielkopolskich pałaców – to raczej kompaktowa nizinna warownia, w której bardziej czuje się funkcję siedziby feudała i punktu obronnego niż reprezentacyjnej rezydencji.

Historia zamku w Gosławicach

Fundacja biskupa Andrzeja Łaskarza

Początki zamku sięgają lat 1418–1426, kiedy to biskup poznański Andrzej Łaskarz z Godziemby zdecydował się wznieść tu swoją siedzibę wraz z sąsiednim gotyckim kościołem. Założenie zamkowe od początku było projektowane jako rezydencja biskupia, a nie królewska, co widać w skali budowli – jest to obiekt raczej kameralny, ale solidnie obwarowany, przystosowany do życia i pracy możnego duchownego oraz jego dworu.

Zamek zbudowano z cegły, na planie dwóch równoległych, piętrowych skrzydeł, połączonych niższą częścią od południa, co tworzyło niewielki wewnętrzny dziedziniec. Całość otoczono murem obronnym, fosą i narożnymi wieżyczkami strzelniczymi, dzięki czemu w XIV–XV wieku była to typowa nizinna siedziba feudalna, dobrze wpasowana w lokalny krajobraz jeziora i mokradeł.

Od potopu szwedzkiego do upadku rezydencji

W czasie wojen XVII wieku, szczególnie w okresie potopu szwedzkiego, zamek uległ poważnym zniszczeniom, co potwierdzają zarówno przekazy historyczne, jak i wyniki badań archeologicznych wskazujące na intensywne prace murarskie w tym okresie. W kolejnych dziesięcioleciach obiekt stopniowo tracił znaczenie jako rezydencja, zmieniał właścicieli i był przekształcany, co doprowadziło do przebudów w XVIII i XIX wieku – część rozwiązań obronnych przestała być potrzebna, a nacisk przesuwał się w stronę funkcji mieszkalnych.

W 1772 roku zamek trafił w ręce Jadwigi Łąckiej, a w późniejszym czasie przejął go ród Kwileckich, co wpisuje się w szerszy proces przechodzenia dawnych dóbr kościelnych w ręce szlacheckie. Z czasem, szczególnie w XIX i na początku XX wieku, obiekt podupadł – w okresie międzywojennym opisywany był już jako mocno zrujnowana budowla, która bardziej przypominała romantyczną ruinę niż funkcjonującą siedzibę.

Odbudowa i rola muzeum

Przełom nastąpił dopiero w drugiej połowie XX wieku, kiedy podjęto decyzję o restauracji zamku i przeznaczeniu go na siedzibę muzeum. Gruntowny remont prowadzono w latach 1978–1986 – prace objęły m.in. wzmocnienie murów, przywrócenie historycznego układu pomieszczeń na tyle, na ile pozwalały źródła i badania, oraz adaptację wnętrz do potrzeb ekspozycyjnych.

Od 1982 roku Muzeum Okręgowe w Koninie formalnie związało swoją główną siedzibę z Gosławicami, a po zakończeniu prac remontowych zamek udostępniono zwiedzającym jako centralny budynek muzealny. Dziś zamek pełni funkcję serca całego kompleksu muzealnego – to tu zaczyna się większość tras zwiedzania, stąd rozchodzi się ruch do skansenu, spichlerza i dworku, a ekspozycje obejmują zarówno historię regionu, jak i zbiory specjalistyczne (od archeologii po rzemiosło artystyczne).

Architektura i układ zamku

Plan założenia i mury obronne

Architektonicznie zamek w Gosławicach wyróżnia się prostym, ale czytelnym układem – dwa równoległe, piętrowe skrzydła mieszkalne połączone są niższym skrzydłem południowym, które zamyka niewielki, wąski dziedziniec od tej strony. Całe założenie otacza mur obronny zwieńczony blankami, z zachowanymi otworami strzelniczymi, co nadaje mu charakter obronnej, a zarazem stosunkowo zwartej rezydencji.

Spacer po dziedzińcu pozwala dobrze odczytać skalę budowli – nie jest to ogromny kompleks jak królewskie zamki, ale raczej bardzo gęsto „napakowana” przestrzeń mieszkalno‑obronna, gdzie każda ściana ma swoją funkcję. Zewnętrzne elewacje, z cegły o lekko zróżnicowanej barwie, noszą ślady kolejnych faz budowy i późniejszych przekształceń, co widać w zamurowanych otworach i różnicach w wiązaniu cegły.

Powiązanie z kościołem i otoczeniem

Bardzo ważnym elementem całego założenia jest bliskość gotyckiego kościoła św. Andrzeja Apostoła, wzniesionego również z fundacji Andrzeja Łaskarza w pierwszej połowie XV wieku. Kościół, o unikatowym planie tzw. oktogonu krzyżowego, tworzy z zamkiem spójny zespół sakralno‑rezydencjonalny, typowy dla średniowiecznych możnych, którzy łączyli funkcje świeckie z kościelnymi.

Otoczenie zamku uzupełnia park i teren nad jeziorem, a także rozmieszczone w pobliżu obiekty muzealne – skansen etnograficzny, skansen górniczy, spichlerz oraz rekonstrukcja dworu polskiego. To sprawia, że architektura zamku nie jest odbierana w izolacji, lecz od razu wpisuje się w szerszy krajobraz kulturowy regionu, w którym przenikają się wątki szlacheckie, chłopskie, górnicze i miejskie.

Muzeum Okręgowe w Koninie – zamek jako ekspozycja

Profil muzeum i zasięg zbiorów

Muzeum Okręgowe w Koninie jest instytucją kultury Samorządu Województwa Wielkopolskiego i dokumentuje dzieje ziemi konińskiej w bardzo szerokim ujęciu – od prehistorii po czasy współczesne. Zamek w Gosławicach pełni funkcję głównej siedziby muzeum, a w jego wnętrzach prezentowane są wystawy stałe i czasowe z różnych dziedzin, w tym archeologii, historii miasta, etnografii oraz rzemiosła artystycznego.

Rozplanowanie ekspozycji zachęca do spokojnego, kilkugodzinnego zwiedzania – kolejne piętra i skrzydła prowadzą przez różne epoki, pozwalając płynnie przejść od narzędzi z epoki brązu czy żelaza, przez średniowieczne znaleziska, po pamiątki związane z rozwojem Konina w XIX i XX wieku. Wrażenie robi przede wszystkim różnorodność zbiorów, od ciężkich, industrialnych maszyn górniczych (eksponowanych głównie na zewnątrz) po delikatne formy lamp i przedmiotów użytkowych w dawnych wnętrzach.

Wybrane ekspozycje i akcenty

W zamkowych wnętrzach szczególnie zapadają w pamięć zbiory archeologiczne, w tym makiety grodzisk z okolic, jak choćby z Koziegłów, oraz prezentacja łodzi‑dłubanki wydobytej z Jeziora Powidzkiego – oba elementy dobrze ilustrują, jak długo ten obszar pozostawał zasiedlony i związany z wodą. Ciekawie zaaranżowane są również ekspozycje poświęcone historii Konina, w których zestawia się dawne dokumenty, fotografie i przedmioty codziennego użytku z późniejszymi przemianami przemysłowymi i rozwojem górnictwa węgla brunatnego.

Duże wrażenie robi też prezentacja lamp – naftowych, gazowych, olejowych i świecowych – zestawionych w gablotach tak, że można podziwiać zarówno ich funkcję użytkową, jak i walory estetyczne. W górnych partiach ekspozycji pojawiają się z kolei zbiory etnograficzne, narzędzia i wyposażenie dawnej wsi, a także wystawy czasowe poświęcone np. lokalnym artystom, numizmatyce czy pasjom kolekcjonerów.

Skansen, dwór i spichlerz – otoczenie zamku

Skansen etnograficzny i wiatraki

Bezpośrednio przy zamku znajduje się niewielki skansen etnograficzny, który dopełnia obraz dawnej wsi regionu konińskiego. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni zgromadzono tu chałupę z pełnym wyposażeniem gospodarskim i przydomowym ogródkiem, stodołę, kuźnię, narzędzia rolnicze oraz wiatraki typu koźlak, tak charakterystyczne dla wielkopolskiego krajobrazu.

Spacer między obiektami skansenu daje okazję do zobaczenia, jak wyglądało rozplanowanie tradycyjnej zagrody, jakie narzędzia towarzyszyły rolnikom i rzemieślnikom w pracy oraz jaką rolę pełniły wiatraki w lokalnej gospodarce. Zestawienie tych prostych, drewnianych konstrukcji z ceglaną bryłą zamku podkreśla kontrast między życiem szlachty czy duchowieństwa a codziennością chłopów, a przy tym tworzy spójny obraz regionu jako całości.

Dwór polski i spichlerz

Kolejnym ważnym elementem kompleksu jest rekonstrukcja dworku polskiego, przeniesiona do Gosławic z Ruszkowa pod Kołem. Dwór, odtworzony na podstawie dokumentacji konserwatorskiej, pozwala zajrzeć do wnętrza typowej siedziby szlacheckiej niższego rzędu, z jej układem pomieszczeń, detalem architektonicznym i wystrojem.

W sąsiedztwie funkcjonuje również odremontowany spichlerz, w którym urządzono ekspozycje muzealne – to dodatkowa przestrzeń wystawiennicza, wykorzystywana m.in. do prezentacji tematów specjalistycznych i wystaw czasowych. Razem z zamkiem, skansenem i dworkiem tworzy to układ, w którym można prześledzić różne poziomy dawnego społeczeństwa – od chłopskiej zagrody, przez dwór, po biskupią rezydencję.

Legendy i opowieści związane z zamkiem

Zamek w Gosławicach ma też swoją warstwę bardziej „nieoficjalnej” historii, obecną w lokalnych podaniach i opowieściach. Jedna z nich mówi o duchu dawnego właściciela z rodu Lubrańskich, który miał pojawiać się w ruinach zamku i jego okolicach jako płonąca postać, wydająca nieludzkie okrzyki – interpretowane jako kara za popełnione za życia okrucieństwa.

Takie legendy nie są eksponowane na pierwszym planie ekspozycji muzealnych, ale pojawiają się w opisach regionu i przewodnikach, dodając temu miejscu odrobiny mroczniejszej aury. Spacer po dziedzińcu o zmierzchu czy spojrzenie na mury od strony jeziora z łatwością uruchamia wyobraźnię, w której historie o duchach stają się naturalnym uzupełnieniem realnej przeszłości.

Informacje dla odwiedzających

Aktualne godziny otwarcia kompleksu muzealnego w Gosławicach uzależnione są od dnia tygodnia – w dni robocze zamek i powiązane obiekty zwykle udostępnia się wcześniej niż w weekendy, a niedzielne popołudnia często przeznaczane są na bezpłatne zwiedzanie wybranych części, takich jak dwór czy ekspozycje w spichlerzu. Najbezpieczniej jest sprawdzić bieżący harmonogram na stronie muzeum tuż przed wizytą, ponieważ godziny w sezonie letnim i zimowym mogą się różnić i bywają korygowane przy okazji wydarzeń specjalnych.

Zamek w Gosławicach pełni funkcję głównej siedziby Muzeum Okręgowego w Koninie, dlatego w kasie można nabyć bilety obejmujące zarówno zwiedzanie zamku, jak i pozostałych części kompleksu – skansenu, spichlerza czy dworku. Cennik przewiduje bilety normalne i ulgowe, a w wybrane dni (najczęściej w niedziele popołudniowe) wstęp do niektórych obiektów, zwłaszcza do dworku, bywa bezpłatny, co jest dobrą okazją do spokojnego poznawania ekspozycji bez dodatkowych kosztów.

Do Gosławic najwygodniej dojechać samochodem z centrum Konina – trasa prowadzi miejskimi ulicami w kierunku północno‑wschodniej części miasta, a przy kompleksie znajdują się miejsca parkingowe przeznaczone dla gości muzeum. Do dzielnicy kursują także autobusy komunikacji miejskiej z Konina, co pozwala zaplanować wizytę bez korzystania z samochodu, szczególnie jeśli pobyt w zamku chce się połączyć ze spacerem nad Jeziorem Gosławskim i wizytą przy pobliskich atrakcjach regionu.

Wrażenia z odwiedzin i praktyczne wnioski

Zwiedzanie zamku w Gosławicach najlepiej planować z zapasem czasu – sam zamek zajmuje spokojnie około godziny, ale dopiero dodanie skansenu, dworku, spichlerza i spaceru nad jeziorem daje pełny obraz tego miejsca. Najbardziej satysfakcjonujące jest powolne przechodzenie od chłodnych, ceglastych wnętrz zamkowych, przez bardziej przytulne sale dworku, aż po otwartą przestrzeń skansenu i widoki na wodę.

Z perspektywy osoby, która lubi łączyć historię z krajobrazem, Gosławice dają bardzo przyjemne poczucie domknięcia wycieczki – jest tu wyraźnie wyczuwalna ciągłość dziejów, od średniowiecznego biskupa po kopalnie i elektrownie widoczne w panoramie okolicy. Zamek nie przytłacza monumentalnością, raczej zaprasza do spokojnego, dokładnego oglądania detali i słuchania lokalnych historii, co sprawia, że łatwo wpisać go w dłuższą trasę po Wielkopolsce jako miejsce, gdzie historia regionu opowiadana jest wieloma głosami.

Podsumowanie

Zamek w Gosławicach to przykład udanego połączenia zabytkowej architektury z nowoczesną funkcją muzealną, dzięki czemu obiekt nie jest jedynie „martwym” pomnikiem przeszłości, ale żywą przestrzenią opowieści o regionie konińskim. W jednym miejscu spotykają się tu ceglane mury późnośredniowiecznej rezydencji, gotycki kościół, rekonstrukcja szlacheckiego dworku, skansen wsi i przemysłowe pamiątki po górnictwie, a całość spina jezioro, które od wieków wyznaczało rytm tutejszego życia.

To miejsce szczególnie warte uwagi dla osób zainteresowanych mniej oczywistymi zamkami – zamiast monumentalnej, królewskiej rezydencji, otrzymuje się tu kameralny, ale bardzo gęsto nasycony historią kompleks, w którym każdy budynek dopowiada swoją część opowieści. W efekcie wizyta w Gosławicach nie kończy się na zrobieniu kilku zdjęć murów; zostaje wrażenie dobrze „przepracowanego” czasu, spędzonego na poznawaniu warstw przeszłości, które nadal mocno rezonują w krajobrazie współczesnego Konina.